Wolny kraj, wolnych ludzi

Ubezpieczenie oc jest obowiązkiem ogólnie przyjętym na całym świecie. W ten sposób zdaje się ustawodawca rozwiązał problem obarczając wszystkich nas współodpowiedzialnością materialną za czyny popełnione przez nielicznych. Jest jednak takie miejsce na ziemi gdzie tego przymusu nie ma. Stany Zjednoczone Ameryki, a dokładniej stan New Hampshire. Obowiązujące tam prawo nie nakłada obowiązku posiadania polisy od odpowiedzialności cywilnej na posiadacza samochodu. Ciekawym w tym jest jednak inny fakt. Ubezpieczenie oc posiada tam osiemdziesiąt dziewięć procent ogółu, to jest więcej o dwa „oczka” od średniej w całych Stanach Zjednoczonych, gdzie obowiązek jest. Świadczyć to może, że zmuszanie do tego nie jest w ogóle potrzebne, a może nawet powodować skutki odwrotne od oczekiwanych. Zawsze bowiem znajdzie się ktoś kto na złość będzie chciał sobie „odmrozić uszy” omijając obowiązkowe ubezpieczenie oc. Nikt z nas nie lubi być zmuszanym, jest to stara, ale jakże aktualna cały czas prawda. Pokazuje to nam kraj, gdzie słowo wolność jest tak ważne i gloryfikowane przez obywateli.

Korwin – Mikke a oc

Bardzo ciekawy pogląd, zresztą już tradycyjnie jak w większości kwestii, jeśli chodzi o ubezpieczenie oc reprezentuje Janusz Korwin – Mikke. Według opinii tego polityka główną przyczyną wypadków na polskich drogach jest paradoksalnie przymus ubezpieczania właścicieli pojazdów. Wyżej wymieniony wychodzi z założenia, iż to powoduje nieostrożną jazdę, gdyż sprawca nie ponosi żadnej materialnej odpowiedzialności za wyrządzone szkody.

Twierdzi, że gdyby ubezpieczenie oc nie było obowiązkowe to nie mielibyśmy do czynienia z taką śmiertelnością na szosach, gdyż osoby, które nie posiadają polisy z agencji ubezpieczeniowej jeżdżą zdecydowanie ostrożniej. Twierdzi, iż kilka procesów sprawców wypadków, gdzie zostałoby zajęte mieszkanie na poczet pokrycia strat radykalnie wpłynęłoby na podejście kierowców do przestrzegania przepisów i stylu jazdy. Jakkolwiek trudno nam sobie wyobrazić by przynajmniej w najbliższym czasie było możliwe zniesienie obowiązku na ubezpieczenie oc to nie można się nie zgodzić, że pokrywanie strat przez sprawców kolizji mogłoby znacząco wpłynąć na sytuację na drogach.

Kupno, sprzedaż samochodu a oc

Kupując samochód często nie zwracamy uwagi na jedną, wydaje się mało istotną, aczkolwiek dość ważną sprawę czyli ubezpieczenie oc. Szukamy wymarzonego auta, sprawdzamy oferty, stan techniczny, negocjujemy cenę, ale zdarza nam się zapomnieć o konieczności  zawiadomienia o fakcie zmiany właściciela odpowiednią agencję ubezpieczeniową. Prawo reguluje powyższą kwestię w ten sposób, że kupując samochód mamy trzydzieści dni na zerwanie umowy z dotychczasową firmę, gdzie do tej pory było wykupione ubezpieczenie oc, w innym wypadku przejdzie ono automatycznie na nas. Niestety nie wystarczy, że pójdziemy do konkurencji gdzie zakupimy nową polisę o ubezpieczenie oc, jeśli nie powiadomimy o tym poprzedniego ubezpieczyciela to staniemy się posiadaczami podwójnego oc, co niestety wcale nie oznacza, że w razie wypadku otrzymamy odszkodowanie podwójnie.

Chyba, że decydujemy się pozostać w agencji, której był poprzedni właściciel w takim razie nie potrzebujemy wykonywać zbędnych ruchów. Decyzja należy do nas.

Miliony bez oc

Motoryzacja w Polsce przeżywa swój wielki rozkwit. Na koniec roku dwa tysiące dziesiątego

liczba zarejestrowanych pojazdów wynosiła dwadzieścia trzy miliony dwieście tysięcy. Z całej tej liczby ponad pięć i pół miliona ubezpieczenie oc ma nieaktualne, bądź też nie posiada go w ogóle. Statystyka zatrważa, wynika z tego, że w razie wypadku prawdopodobieństwo spotkania się z osobą bez oc jest naprawdę dość spore. Okazuje się jednak, iż w tym przypadku nic bardziej mylnego. Według szacunków agencji ubezpieczeniowych z całej tej liczby po drogach porusza się około dwieście tysięcy. Skąd ta rozbieżność? Nie każdy wykupuje ubezpieczenie oc ponieważ istnieje w naszym prawie luka, która nie precyzuje auta wycofanego z eksploatacji, a takie nie ma obowiązku posiadania oc.

W obecnym porządku prawnym nawet posiadacz karoserii pozbawionej części mechanicznych jest właścicielem pojazdu, które musi mieć wykupione ubezpieczenie oc.

Inną przyczyną może być próba legalizacji kradzionych aut. Wniosek z tego wypływa, że samochód zarejestrowany musi być ubezpieczony.

Co gdy sprawca nie ma oc

Mimo tego, że ubezpieczenie oc jest obowiązkiem każdego posiadacza pojazdu zdarzają się przypadki osób, które tego nie realizują tego ustawą narzuconego obowiązku. Twórcy prawa są bardzo rygorystyczni wobec właścicieli, którzy nie stosują się do wymogu, ale i tak jak szacuje się, że w Polsce mamy około pięć i pół miliona nieubezpieczonych samochodów. Według firm ubezpieczeniowych z tej liczby ponad  dwieście tysięcy porusza się regularnie po drogach. Istnieje więc możliwość, że spotkamy się na drodze i ulegniemy kolizji z pojazdem, którego ubezpieczenie oc będzie nie ważne. Co robić w takim przypadku? Na szczęście ustawodawca narzucając nam obowiązek posiadania polisy odpowiedzialności cywilnej równocześnie wprowadził zabezpieczenie przed przypadkami łamania prawa przez innych posiadaczy samochodów. Specjalnie został utworzony Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który pokrywa koszty pokrzywdzonego, który posiadał ubezpieczenie oc w przeciwieństwie do sprawcy. Mimo tego nie życzymy nikomu, ani kolizji, ani tym bardziej spotkania z osobą bez oc.